Czeska ustawa przeciw polskiej żywności – co proponuje minister Puda?

Minister rolnictwa i rozwoju wsi był gościem programu ,,Sygnały dnia” w Programie 1 Polskiego Radia. W czasie audycji rozmawiano o planowanym wprowadzeniu czeskiego zakazu na polską żywność. Czeska ustawa przeciw polskiej żywności już niedługo może dotknąć polskich producentów mięsa, mleka, a także warzyw i owoców. 

Przypomnijmy, Czeska Izba Poselska przyjęła przepisy, mówiące o tym, że do przyszłego roku 55 proc. żywności w sklepach będzie pochodzić od krajowych producentów. Do 2028 r. natomiast ilość ta ma wzrosnąć do 73 proc. To ograniczenie może dotknąć polskich producentów, dlatego minister Puda podczas audycji podkreślał, że nie ma zgody na zamykanie się na polską żywność. Czy to pomoże? Sprawdźmy!

Czeska ustawa przeciw polskiej żywności – interwencja ministra rolnictwa

Grzegorz Puda pytany o podjęcie interwencji w sprawie niekorzystnych zapisów czeskiej ustawy, powiedział:

,, Zwróciliśmy się do strony czeskiej z takim bezpośrednim apelem, oraz całkowitym brakiem naszej zgody na tego typu działania. Ten protekcjonizm, który chcą zastosować Czechy jest czymś niesamowicie niebezpiecznym nie tylko dla Polski. Wiem, że również wiele krajów unijnych nie zgadza się z tą polityką, którą zaproponowały Czechy.”

Szef resortu rolnictwa przypomniał, że państwa UE funkcjonują w ramach jednego rynku. W związku z tym, można ocenić, że działania zaproponowane przez Czechy nie służą wspólnemu, unijnemu rynkowi. Ponadto, minister Puda podkreślił, że regulacje prawne wprowadzane przez Czechy są niezgodnie z prawem unijnym dotyczącym swobody przepływu towarów.

Minister Puda zaapelował o konsumencki patriotyzm

Czeska ustawa przeciw polskiej żywności może dotknąć polskich producentów, dlatego Grzegorz Puda w trakcie wywiadu zaapelował o wybieranie polskich produktów mówiąc: – Dużo lepiej jest kiedy ludzie świadomie, bez zbędnych ograniczeń wybierają produkty od polskich rolników, od tych co w Polsce produkują, w Polsce płacą podatki. 

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że wybierając produkty z rynków lokalnych w Polsce można pomóc rolnikom, a także osobom pracującym w branży rolnej.

Protekcjonizm byłby korzystny dla polskich rolników?

Prowadzący audycję Krzysztof Świątek zapytał również Grzegorza Pudę, czy takie rozwiązanie miałoby rację bytu w Polsce. Minister odpowiedział, że taka możliwość to droga donikąd. Wprowadzenie takich rozwiązań może spowodować nałożenie retorsji, dlatego według Grzegorza Pudy lepszym rozwiązaniem jest promowanie patriotyzmu konsumenckiego.

Dalsza część rozmowy dotyczyła kwestii zmian w ustawie o rodzinnych gospodarstwach rolnych.

O tych zmianach wspominaliśmy już wcześniej w artykule – Rodzinne gospodarstwa rolne – czas na zmiany w ustawie

Czytaj również: Czeska ustawa żywieniowa. W czeskich sklepach – czeska żywność?!

Źródło: Polskie Radio

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.2 / 5. Liczba głosów 25

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  1. Avatar EWA pisze:

    uważam,że w Polsce też przydał by się jakiś limit na obce towary , może wtedy nasza gospodarka miałaby szansę na jakikolwiek rozwój , teraz mamy zalew obcych towarów ,nie zawsze najlepszej jakości ..ludziom tak się zakodowało w głowach ,że Lidl i Biedronka „to zawsze niskie ceny” ,że już nawet tych cen nie czytają,nie analizują nie mówiąc już o zwracaniu uwagi na jakość …a ceny nie są niskie a towar nieświeży … z chłodni w Niemczech czy Portugalii , do chłodni w hurtowni w Polsce, potem dopiero transport do sklepu do chłodni ..to dopiero świeże musi być ..Taki limit choćby 50/50 mógłby pomóc polskim rolnikom i innym wytwórcom …