Czy w 2017 drobiarstwo będzie opłacalne?

Download PDF

Jeśli w kolejnych latach ma nastąpić wzrost eksportu mięsa drobiowego, konieczna jest ekspansja na rynki pozaeuropejskie, w tym do rozwijających się krajów Azji czy Afryki – tak zgodnie mówią prognozy z różnych źródeł. Przy czym zawierają pewną dozę emocji, ponieważ przy wskazywaniu na szanse i zagrożenia żadna z prognoz nie daje gwarancji, że się sprawdzi w 100%. Co więc czeka polskie drobiarstwo w 2017?

– Bilans szans i zagrożeń 2017 r. dla branży mięsa drobiowego wypada negatywnie. Oprócz istotnej nadpodaży żywca, która będzie wywierała presję na spadek cen lub w najlepszym razie będzie ograniczała wzrosty, możemy mieć także do czynienia z wieloma innymi wyzwaniami, które nie będą sprzyjały producentom – twierdzi Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP).

drobiarstwo 2017

Mariusz Szymyślik, dyrektor KIPDiP.

Trudny rok dla drobiarzy zwiastuje kilka zagrożeń.

Polskie drobiarstwo a ptasia grypa

– Obecnie największym problemem branży drobiarskiej jest tzw. ptasia grypa. Ogniska wirusa zostały stwierdzone najwcześniej m.in. we Francji, Niemczech i na Węgrzech. Jej pojawienie się i w Polsce wiąże się z ograniczeniami w sprzedaży zagranicznej na rynki trzecie, co przy rosnącej produkcji w UE może pogłębić spadek cen mięsa  podają analitycy Banku Zachodniego WBK.

Niestety prawdziwych rozmiarów, a więc i poziomu skutków ptasiej grypy nie można w pełni przewidzieć. Zdaniem KIPDiP jednym ze skutków może być spadek konkurencji eksportowej Polski na rynkach zamkniętych dla polskich produktów – z tego powodu umocnią się eksporterzy południowoamerykańscy, głównie brazylijscy.

Drobiarstwo a nadpodaż na rynku krajowym

Dodaj komentarz