Dzień dziecka: traktorek czy samochodzik?

Download PDF

Zabawki dla dzieci rolników to dziś dobrze prosperująca gałąź przemysłu. Czy dziecko rolnika rzeczywiście woli traktorek niż samochodzik?

Mały traktorek, miniatura przetrząsarki, a może kombajn prawie jak prawdziwy? Małe maszyny rolnicze służące jako zabawki dla dzieci cieszą się ogromnym powodzeniem, choć… nie są tanie. Ale skoro tata marzy o dużym kombajnie z rolniczych reklam, to czy syn może marzyć o czymś innym?

Nie dziwmy się dzieciom mówi Karolina Kowalska, pani psycholog z Warszawy. One marzą o tym, żeby być dorosłe i, żeby żyć tak jak ich rodzice. Dlatego chłopcy z terenów wiejskich rzeczywiście lubią zabawki rolnicze. Choć lubią także samochody i gry komputerowe. Natomiast nie słyszałam, żeby dziecko z miasta chciało do zabawy miniaturę kombajnu. Często nawet nie wie, że taka maszyna jest.

Dzień dziecka to taka chwila, kiedy wszyscy myślimy o najmłodszych i chcemy im ten czas uprzyjemnić.

traktorek

Zabawki dziś są nieomal wierną kopią prawdziwych maszyn.

Będą lody, może nawet tort lodowy mówi pan Konrad, rolnik z woj. łódzkiego, tata Marysi i Franka. Pewnie wpadnie też trochę pieniędzy do skarbonek, bo zbierają na rowery. Kupuję zabawki, ale wolę te tradycyjne. Franek ma traktorek, ale nie miniaturkę znanej firmy, tylko taki zwyczajny z plastiku. Choć nie zdziwię się, jak za 3-4 lata powie mi: tato, kup! I nie wiem, co wtedy zrobię…

Zabawki dziś są nieomal wierną kopią prawdziwych maszyn. Są zabawki, w których można zajrzeć pod maskę i obejrzeć silnik, są też zdalnie sterowane, które mogą pomagać w żniwach na dywanie. Do wyboru, do koloru.

– Ale trzeba mieć pieniądze, bo rolnicze zabawki nie są tanie i, moim zdaniem, nie warto wydawać kilkuset złotych na kilka godzin zabawy  mówi Krzysztof Wolny, rolnik z Wielkopolski. Myślę, że dzieci z miasta bardziej powinny lubić takie zabawki, bo ja uczę swojego syna, że prawdziwy kombajn to nie zabawka, że trzeba uważać, bo to potężna maszyna i tylko dla dorosłych. Wolę, żeby się cieszył dzieciństwem i kopał piłkę lub jeździł na rowerze. Jak dorośnie i zostanie rolnikiem, to będzie miał traktor, a nie traktorek.

Choć i tak dzieci rolników mają lepsze dzieciństwo niż ich rówieśnicy z miasta.

traktorek

Dziewczynki zazwyczaj wybierają na prezent lalki.

Dzieci rolników pod wieloma względami mają weselsze dzieciństwo niż dzieci z miasta mówi Krystyna Kubiak, nauczycielka z woj. łódzkiego. Nie siedzą cały dzień przed ekranami komputerów, spotykają się ze sobą nie tylko w szkole i mają więcej ruchu niż dzieci z miasta.

Z dziewczynkami jest łatwiej. Wszystkie lubią lalki.

I wiele lubi podkradać kosmetyki z toaletki mamy dodaje pani psycholog. Taki jest wpływ reklamy telewizyjnej na dzieci. Ale dziewczynki też bardzo lubią pomagać mamie w kuchni i wiele z nich będzie zachwyconych z małych przyrządów kuchennych czy serwisu dla lalek.

Dodaj komentarz