Głownia pyląca kukurydzy – zwalczanie. Dowiedz się więcej!

Głownia pyląca kukurydzy jest rzadziej występującą chorobą kukurydzy w porównaniu do głowni kukurydzy nazywanej też głownią guzowatą. Obecność choroby wiąże się w dużym stopniu z warunkami pogodowymi.
Występowanie choroby w Polsce jest częstsze, gdy wiosna jest sucha i bardzo ciepła. W czasie kombajnowania zarodniki z porażonych wiech i kolb opadają na powierzchnię gleby. W następnym sezonie przy uprawie kukurydzy po sobie (jest to dopuszczalne) porażają z gleby rośliny. Monokulturowa uprawa kukurydzy sprzyja obecności choroby na roślinach. Sprawcą głowni pylącej jest grzyb Sphacelotheca reiliana. W wyniku porażenia w fazie wzrostu, gdy kształtują się i powstają wiechy i kolby, łatwo jest stwierdzić zmiany chorobowe. Należy ich poszukiwać w miejscu w którym tworzą się kolby i wiecha. Źródłem patogenu są zarodniki grzyba Sphacelotheca reiliana znajdujące się na powierzchni lub płytko pod powierzchnią gleby.
Spis treści
Głownia pyląca kukurydzy może wywołać znaczne straty
Choroba występuje w kilku rejonach uprawy. Jest to związane z warunkami pogodowymi różniącymi się skrajnie w poszczególnych częściach kraju. W przypadku, gdy głownia pyląca jest obecna na plantacji to obserwowana jest na 10% roślin. W praktyce spotkaliśmy na wielkoobszarowych plantacjach chorobę, która zniszczyła zdecydowanie większą liczbę roślin, porażeniu uległo 30% obsady roślin. Notowano duże straty sięgające od 30 do 50% potencjalnego plonu ziarna. Straty w plonie ziarna wynosiły od 3 do 5 dt/ha.
Wartość paszowa ziarna z plantacji z głownią pylącą
Po pierwsze grzyb niszczy ziarniaki w kolbach, ponieważ przekształca kolby, czerpiąc dla siebie składniki odżywcze w teliospory (zarodniki) i struktury grzybni. Niszcząc wiechy zmniejsza ilość pyłku, który potrzebny jest do tworzenia ziarna. Brak pyłku może być przyczyną szczerbowatości i nie wypełnienia się w pełni ziarniakami kolb. To przyczyna strat w plonie ziarna.
Drugą stratą jest utrata organoleptycznych parametrów ziarna tworzącego plon. Ziarno zebrane z plantacji porażonych przez sprawcę głowni pylącej jest barwy brązowej i wyraźnie odbiega wyglądem od naturalnego, zdrowego wyglądu ziarna. Obecność teliospor w kukurydzy zbieranej na kiszonkę pogarsza smakowość paszy dla bydła.
Straty mogą być wyższe ponieważ na plantacjach gdy jednocześnie występuje głownia pyląca kukurydzy i głownia guzowata.
Głownia pyląca kukurydzy. Zwalczanie
Walkę ze sprawcą choroby przeprowadza się zaprawiając ziarno kukurydzy przeznaczone do siewu. Zabieg zwalczania w postaci zaprawiania ziarna wykonuje się w wyspecjalizowanych do tego celu przedsiębiorstwach. Materiał siewny kukurydzy stanowi ziarno odmian mieszańcowych, które efekt heterozji wykazują tylko w roku wysiewu i każdorazowo w takim przypadku istnieje potrzeba zakupu nowego materiału siewnego. Kukurydza zebrana z pola produkcyjnego nie może być użyta jako materiał siewny, ponieważ takie rośliny nie wykazują efektu heterozji i plonują na nieodpowiednim poziomie. Ze względu na to, że źródło choroby – teliospory znajdują się w glebie, materiał siewny musi być doskonale zaprawiony i tylko przedsiębiorstwa posiadające certyfikat zaprawiania ESTA gwarantują taką wysoką i pewną jakość zaprawiania. Obrót materiałem siewnym jest też w silnym stopniu zamknięty i obwarowany przez umowy pomiędzy właścicielami odmian, przedsiębiorstwami wykonującymi zaprawianie ziarna i dystrybutorami materiału siewnego i środków ochrony roślin.
Do zaprawiania i zwalczania sprawcy głowni pylącej zarejestrowane są cztery zaprawy składające się z jednej substancji czynnej. Substancje te to tritikonazol, który działa układowo i należy do grupy chemicznej triazoli. Dwie następne zaprawy zawierają jako substancje czynną ipkonazol, też z grupy chemicznej triazole. Czwarta zaprawa zbudowana jest z substancji czynnej o nazwie sedaksan z grupy chemicznej karboksyamidy.
Czytaj również: Słonecznica orężówka i inne gąsienice – straty w plonie kukurydzy
Głownia pyląca kukurydzy. Zaprawa może pomóc
Triazole – tritikonazol i ipkonazol według klasyfikacji FRAC (organizacja zajmująca się badaniem odporności patogenów na stosowane substancje czynne) należą do grupy G-1, a sedaksan do grupy C-1. Świadczy to o tym, że mają odmienny sposób działania. Jest wskazane, aby w poszczególnych sezonach stosować przemienne stosowanie tych substancji czynnych przy zaprawianiu ziarna kukurydzy. Po to, aby oddalić możliwość uodpornienia się grzyba Sphacelotheca reiliana, sprawcy głowni pylącej, na stosowane substancje czynne. Jaką substancję czynną zawiera zastosowana zaprawa, trzeba znać przed zakupem zaprawionego materiału siewnego. Trudno jest określić jaki jest dokładny koszt zaprawy nasiennej użytej do zaprawiania. Określa się bowiem tylko koszt zaprawionej jednostki siewnej, czyli ziarno + zaprawa.
W poszczególnych firmach nasiennych koszt worka z jednostką siewną się różni. Wpływ ma na to koszt ziarna. W minimalnym stopniu wpływa na cenę zaprawa nasienna, w szczególności, gdy dotyczy to substancji czynnej z grupy chemicznej triazoli. Jednostki siewne mieszańców pochodzących z hodowli polskiej są zdecydowanie tańsze od sprzedawanych przez podmioty zagraniczne. Różnica ta może wynosić nawet kilkadziesiąt procent na korzyść polskiego materiału siewnego.
Nazwy zapraw używanych w walce ze sprawcą głowni pylącej to: Alios 300 FS (tritikonazol), Lumiflex (ipkonazol), Rancona 450 FS (ipkonazol), Vibrance 500 FS (sedaksan). Działanie zapraw w roślinie jest układowe. Substancja czynna wnika do rozwijającej się rośliny z sokami i występując w soku komórkowym uniemożliwia rozwój grzybni patogenu. Dodatkowo znajdująca się na powierzchni ziarna substancja czynna w okolicy ziarna w glebie dyfunduje do gleby. Tworzy strefę ochronną wokół ziarniaka. Neutralizuje teliospory grzyba, które są zagrożeniem dla wzrastających roślin, poprzez korzenie (a właściwie mikro zranieniu) dostają się do rośliny rozwijając grzybnię, która podąża do miejsc gdzie tworzy się kolba i wiecha.
Głownia pyląca kukurydzy. Podsumowanie
Głownia pyląca jeszcze nie występuje w Polsce powszechnie, ale gdy się pojawi na plantacji stanowi poważne zagrożenie dla jakości kiszonki. W przypadku uprawy kukurydzy na ziarno może bowiem wpłynąć na zmniejszenie plonu ziarna o kilka ton. Natomiast w skrajnych przypadkach straty sięgają 70 dt/ha. Teliospory grzyba padając na powierzchnię gleby pogarszają stan fitosanitarny gleby.














