Jabłka 2016: pojadą do Egiptu i Chin, ale nie do Rosji

Grupa producentów Fructis z Spompolna w Wielkopolsce wysyła jabłka na eksport do Egiptu. Sadownicy liczą też na większą promocję jabłek w kraju. Jak to zrobić?
Rozpoczynający się sezon na jabłka przyprawia sadowników o ból głowy. Dlaczego?
– Znów jest nadprodukcja – mówi Andrzej Sarnowski, prezes zarządu Wielkopolskiej Grupy Producentów Owoców Fructis z Sompolna. – Jabłek jest więcej niż w ubiegłym roku i będzie problem.
Choć wysyłamy jabłka do dalekich krajów, to jednak rynek rosyjski nadal jest dla nas najważniejszy.Odległe rynki nie są w stanie zastąpić Rosji.
Jak mówi prezes Sarnowski, on i inni producenci z grupy liczyli na to, że może uda się otworzyć rosyjski rynek dla polskich jabłek. Ale tak się nie stało.
– To największy kłopot polskich sadowników – mówi Andrzej Sarnowski. – Choć wysyłamy jabłka do dalekich krajów, to jednak rynek rosyjski nadal jest dla nas najważniejszy.Odległe rynki nie są w stanie zastąpić Rosji.
Grupa Fructis już 3 rok wysyła jabłka do Egiptu.
– To duży kraj, ma 90 mln ludzi – mówi prezes. – Ma kto te jabłka jeść. I cieszymy się bardzo, że nasze jabłka z Wielkopolski im smakują! Przymierzamy się także do eksportu jabłek do Chin. Zapowiadane są chińskie kontrole w podczas pakowania jabłek do wysyłki. U nas jeszcze chińskiej kontroli w sadach nie było. Czekamy.
Solą w oku jest jednakże spożycie jabłek w Polsce, które systematycznie spada.
Solą w oku jest jednakże spożycie jabłek w Polsce, które systematycznie spada.
– Jak w telewizji pojawia się promocja jabłek, to spożycie się zwiększa – mówi pan Andrzej. – Ale generalnie jabłek nie szanujemy. Na szczęście w tym roku jest mniejsza pula do wycofania niż w roku poprzednim. Było 300 tys. t, a teraz jest tylko 90 tys. To dobrze, bo jak ludzie dostają coś za darmo, to nie chcą tego później kupować.
Ceny w Wielkopolsce są podobne jak w innych częściach kraju. Za jabłko konsumpcyjne sadownicy dostają od 50 do 70 gr.
– Najlepsze odmiany takie jak Gala czy Red Prince można dostać 80 gr za kilogram – informuje prezes. – Najpopularniejsze w Polsce odmiany: Ligol, Idared, Szampion itp mają w skupie cenę ok. 50 gr/kg za jabłka o wielkości powyżej 7 cm. Jabłka przemysłowe już teraz skupowane są po 20–25 groszy za kilogram – poprzedniej jesieni było to 2 razy więcej, a tak niska cena jabłek przemysłowych pojawiła się dopiero wiosną.








