Jabłka z Chile – nowoczesne odmiany w modernizowanych sadach

fot. Anita Łukawska

Ostatnio pisaliśmy o tureckiej ekspansji na rynku jabłek. Jednak nie tylko kraj półksiężyca staje się znaczącym graczem na rynku owoców. Coraz większą popularność zyskują jabłka z Chile. To południowoamerykańskie państwo rozwija się na tym „poletku” w bardzo szybkim tempie.

Jabłka z Chile stanowią na globalnym rynku znaczącą pozycję. Nie ma znaczenia fakt, że kraj ten zamyka pierwszą dziesiątkę producentów jabłek na świecie. Państwo w ostatnich latach mocno zainwestowało w rozwój sektora sadowniczego, czyniąc Chile największym eksporterem owoców na półkuli południowej. Znajdują one obecnie klientów w wielu krajach świata.

Reklama

Jabłka z Chile – skala produkcji

Według danych przedstawionych przez USDA (Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych) produkcja jabłek w Chile pozostanie na poziomie zbliżonym do tego z lat ubiegłych. Szacuje się, że tegoroczne zbiory mogą wynieść 1,09 mln ton. Sady jabłoniowe zajmują w Chile 32,2 tys. hektarów i wielkość ta bliska jest tej z lat poprzednich. Areał pozostaje więc mniej więcej w tym samym poziomie, ponieważ w Chile produkuje się też inne, jeszcze bardziej dochodowe grupy owoców.

Przede wszystkim innowacja produkcji

Na co warto zwrócić uwagę to fakt, iż strategia chilijskich producentów jabłek opiera się na ciągłym inwestowaniu w nowości. Odnawiają oni sady kolejnymi odmianami, w tym klubowymi. Wśród nowych, najczęściej sadzonych gatunków można wymienić Brookfield Gala, Pink Lady, Rosy Glow, Ambrosia, Modi i Buckeye. Jak widać tamtejsi producenci szybko reagują na zmieniające się potrzeby klientów z najważniejszych kierunków eksportowych. Szeroka gama uprawianych odmian pozwala na dostarczanie świeżych jabłek wysokiej jakości od lutego aż do listopada.

Oprócz kolejnych odmian wprowadzane są także nowe technologie uprawy. Dzięki temu wysokiej jakości jabłka z Chile trafiają na najbardziej wymagające rynki świata.

Na jakie rynki trafiają owoce z Chile

Jabłka z Chile to nie jedyny towar eksportowy na światowych rynkach. Kraj ten produkuje i promuje też inne gatunki owoców. Są to między innymi borówki, pomarańcze, klementynki, mandarynki, cytryny, kiwi, gruszki, śliwki, brzoskwinie, nektaryny, morele, granaty. Obecnie zaczął się sezon na chilijskie czereśnie, które są eksportowane m.in. do Stanów Zjednoczonych oraz Chin. W tym ostatnim kraju są jednym z hitów, osiągając w sklepach cenę nawet 200 zł za kilogram (w przeliczeniu na złotówki, kurs walut z 4.11.2021 r.).

Jabłka z Chile

Jabłka zyskują coraz większą popularność na globalnych rynkach

fot. Anita Łukawska

Na świecie znane też są produkowane w Chile winogrona. Szacuje się, że ich eksport w obecnym sezonie może sięgnąć 645 tys. ton i będzie około 23% wyższy niż w ubiegłym sezonie. Prawie połowa eksportowanych winogron deserowych trafi do Stanów Zjednoczonych. Drugim co do wielkości rynkiem zbytu są dla nich Chiny. Tam jednak w obecnym roku trafi mniej owoców niż w latach poprzednich. Głównym tego powodem jest pogorszenie się jakości owoców na skutek opadów deszczu.

Reasumując – podstawa to reakcja na oczekiwania klientów

Za chilijski sukces odpowiadają intensywna promocja owoców, szybkie reagowanie na zmieniające się potrzeby rynków oraz inwestowanie w nowoczesne technologie uprawy. To jest coś, czego wielu polskich producentów jabłek jeszcze się nie nauczyło. Według słów posła Maliszewskiego zaledwie 20% polskich sadowników byłoby w stanie pokonać europejską konkurencję pod względem doboru odmian, jakości produkowanych owoców i poradzić sobie na najbardziej wymagających globalnych rynkach. A tam musieliby zmierzyć się z największymi światowymi graczami.

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *