Lubelskie: plony umiarkowane, a jakie ceny w skupach?

W woj. lubelskim jak na razie pełną parą pracują kombajny w polach jęczmienia i gdzieniegdzie w rzepaku. Na zbiory innych zbóż trzeba jeszcze poczekać, gdyż w wielu miejscach są jeszcze zielone. A na jakie ceny rolnicy mogą liczyć w skupach?
Tegoroczne zbiory będą na umiarkowanym poziomie. Najgorzej ma się sytuacja w rzepaku, który z uwagi na kiepskie przezimowanie nie dał zbyt wysokiego plonu. Średnie plony w woj. lubelskim to ok. 3,5 t/ha, jednak w wielu gospodarstwach są sporo niższe, czasem nie przekraczają 2 t/ha. Dużo lepiej mają się plony jęczmienia ozimego, które kształtują się na poziomie 6 t/ha. Niezbyt atrakcyjnie natomiast przedstawiają się ceny w skupach. Lepiej niż przed rokiem płacą one tylko za rzepak. Pozostałe zboża mocno poszły w dół i kosztują nie tylko mniej niż w analogicznym sezonie ubiegłego roku, ale też stawki są niższe niż w innych regionach kraju.
– Stawki ustalamy na podstawie stale zmieniającej się sytuacji na rynku, zarówno polskim, jak i europejskim – informuje pracownik punktu skupu w Puławach. – Owszem, są mniejsze niż w ubiegłym roku, ale cena może jeszcze do końca żniw niejeden raz ulec zmianie.
Myślę, że gorzej już być nie może. Mam spory magazyn i póki co, przy takich cenach, myślę, że trochę poczekam.
Aktualnie w lubelskich skupach rolnicy mogą liczyć na następujące ceny:
- rzepak: 1520 zł/t;
- pszenica paszowa: 530 zł/t;
- pszenżyto: 440 zł/t;
- jęczmień: 440 zł/t;
- żyto: 400 zł/t;
- kukurydza: 600 zł/t.
– To są ceny na granicy opłacalności produkcji. Nie zawsze zrekompensują poniesione nakłady, a tym bardziej nie pozwolą na godny zarobek – mówi pan Tomasz, rolnik z okolic Puław. – Jest dylemat, czy oddawać zebrane ziarno do skupu, czy poczekać, aż ceny ruszą się w górę. Myślę, że gorzej już być nie może. Mam spory magazyn i póki co, przy takich cenach, myślę, że trochę poczekam.
Zobacz też: Lubelskie: jęczmień teraz, inne zboża jeszcze zielone








