Nasiona kwalifikowane się opłacają!

Download PDF

Zaprawianie nasion jest bardzo skutecznym, oszczędnym i bezpiecznym dla środowiska zabiegiem chemicznym ochrony roślin. Nanoszenie preparatu w formie rozpuszczonej w wodzie zaprawy na nasiona umożliwia ich ochronę zarówno przed chorobami występującymi w glebie, jak i tymi przenoszonymi z ziarna. Chroni także przed szkodnikami zagrażającymi roślinom w początkowych fazach ich rozwoju (mszyce i skoczki).

Rolnicy zdają sobie sprawę, że zaprawianie materiału siewnego pozwala uniknąć wielu zagrożeń mogących wpłynąć zarówno na wysokość, jak i jakość plonów. Muszą jednak stanąć przed ważnym wyborem – zaprawiać samodzielnie czy zaopatrzyć się w kwalifikowany materiał siewny u sprawdzonego producenta? W czasach gospodarki rynkowej zadaniem właścicieli gospodarstw rolnych jest bowiem nie tylko troska o uprawę, ale także ścisła kontrola finansów. Nie mając wpływu na ceny zbóż w skupie, analizują każdą złotówkę wydawaną na środki do produkcji rolnej, jednocześnie dążąc do realizacji zamierzonego celu, jakim jest zysk.

nasiona kwalifikowane

W gospodarstwie pana Jana uprawiane są aż 4 odmiany Top Farms Nasiona.

Zaprawiać czy kupować?

Przed trudnym wyborem pomiędzy samodzielnym zaprawianiem a kupnem kwalifikowanego materiału siewnego stanął pan Jan Reczek – Prezes Zarządu przedsiębiorstwa Rolkar Sp. z o.o. w Kilianowie w pobliżu Kątów Wrocławskich na terenie woj. dolnośląskiego. W obrębie gospodarstwa prowadzona jest uprawa roślinna, przede wszystkim zbóż, ale też rzepaku, kukurydzy i poplonów na przeoranie. Duże przedsiębiorstwo rolne wymaga, by pan Jan wiedział, co najbardziej się opłaca.

Pozornie pierwszą oszczędnością, jaką mógłbym zrobić, jest wysiewanie własnych nasion – opowiada gospodarz. – Przecież mam duże obszary i wraz z pracownikami mógłbym sobie przygotować materiał siewny. A jednak na wszystkie zasiewy kupuję nasiona kwalifikowane. Czy są drogie? Nie – stwierdza zdecydowanie.

Kupując Top Farms Nasiona, wiem, że otrzymuję towar bardzo dobrze wyczyszczony, wyrównany, bez zamieszek gatunkowych, dobrze zaprawiony.

Jan Reczek, Prezes Zarządu przedsiębiorstwa Rolkar Sp. z o.o. w Kilianowie

Pan Jan przekalkulował wszystko dokładnie i podjął decyzję o zakupie kwalifikowanego materiału siewnego.

Własne nasiona też generują koszty. Wartość własnych nasion, koszty pośladu po czyszczeniu, którego nie sprzedam już w dobrej cenie, czas pracy i zużycie sprzętu, a także zakup dobrej zaprawy – wyjaśnia gospodarz. – Gdybym chciał racjonalnie obliczyć ilość wysiewu, tak jak w przypadku nasion kwalifikowanych, musiałbym jeszcze zapłacić laboratorium za analizę przygotowanego ziarna. Nie można też pominąć opłaty licencyjnej do hodowcy oraz braku dopłatyAgencji Rynku Rolnego.

Jakość przede wszystkim

Różnica pomiędzy samodzielnie przygotowanym materiałem siewnym a produktem kwalifikowanym jest jednak nie tylko w kosztach zakupu i zaprawiania. To, jak dobrze zaprawiono nasiona, ma wpływ zarówno na wysokość plonu, ale także na jakość ziaren uprawianych zbóż.

Współpraca z Top Farms Nasiona to sama korzyść. Mogę obdarzyć ich zaufaniem, bo na jakości i odmianach nigdy się nie zawiodłem.

Jan Reczek, Prezes Zarządu przedsiębiorstwa Rolkar Sp. z o.o. w Kilianowie

Nasiona kwalifikowane to nie tylko niższe koszty. Z każdym następnym siewem odmiana traci swoje wartości. Kłosy są słabsze, a także spada masa tysiąca ziaren – zauważa pan Jan. – Poza tym wzrasta podatność na choroby, a rośliny są coraz mniej wyrównane w łanie. Skutkuje to tym, że trudniej jest zaobserwować objawy chorobowe, a zabiegi chemiczne są mniej efektywne. Różnicę pomiędzy nasionami kwalifikowanymi a własnymi widziałem już w latach 80. Teraz jest ona jeszcze bardziej dostrzegalna – dodaje.

Sprawdzony producent to podstawa

Decyzja o zakupie nasion kwalifikowanych to jednak nie wszystko. Warto zwrócić uwagę na ich producenta. Pan Jan od lat współpracuje z firmą Top Farms Nasiona i jest z tego faktu bardzo zadowolony.

Kupując Top Farms Nasiona, wiem, że otrzymuję towar bardzo dobrze wyczyszczony, wyrównany, bez zamieszek gatunkowych, dobrze zaprawiony. Najwyższą jakość widać nie tylko w worku, ale także na polu po wschodach i przed żniwami. To może zagwarantować tylko profesjonalny producent działający na dużych obszarach – tłumaczy pan Jan. – Współpraca z Top Farms Nasiona to sama korzyść. Mogę obdarzyć ich zaufaniem, bo na jakości i odmianach nigdy się nie zawiodłem. Wiem, że dobrze mi doradzą i co ważne – dadzą kompleksową ofertę na różne zapotrzebowania mojego gospodarstwa.

nasiona kwalifikowane

Pszenica ozima Oxal na jednym z poletek pokazowych Top Farms Nasiona.

Pan Jan ceni sobie współpracę z Top Farms Nasiona nie tylko ze względu na jakość oferowanych produktów. Atutem marki jest również jej doświadczony zespół, na który składają się zarówno specjaliści od hodowli, jak i doradcy regionalni pomagający dobrać odpowiednią odmianę dla danego gospodarstwa.

Jeszcze jednym ważnym wyróżnikiem Top Farms Nasiona na rynku jest profesjonalny zespół ludzi odpowiedzialnych za dobór odmian. Nie obawiam się nowości, o których wcześniej nawet nie słyszałem, bo wiem, że Top Farms Nasiona ma w swojej ofercie tylko topowe – opowiada gospodarz. – Cenne jest dla mnie też całosezonowe doradztwo. Katarzyna Byczko, z którą współpracowałem, była aktywnym rolnikiem, tak że doskonale znała specyfikę naszej branży. To dzięki niej, innym doradcom i zaufaniu do oferty Top Farms Nasiona nie obawiam się zdecydować na nową odmianę, którą obsieję nawet 100 ha. Któregoś roku pozwoliłem jej samej wybrać odmianę na moje pola – tak dobrze znała realia mojego gospodarstwa.

Tę jakość widać nie tylko w worku, ale także na polu po wschodach i przed żniwami. To może zagwarantować tylko profesjonalny producent działający na dużych obszarach.

Jan Reczek, Prezes Zarządu przedsiębiorstwa Rolkar Sp. z o.o. w Kilianowie

Jedno gospodarstwo – wiele upraw

Duża powierzchnia gospodarstwa w Kilianowie wymaga zróżnicowanych upraw. Przedsiębiorstwo Rolkar uprawia 4 odmiany pszenicy ozimej. Prym wiedzie pszenica Oxal, wysiana na 206 ha.

Uprawiałem ją już w latach poprzednich na stanowisku po pszenicy. Doskonale radzi sobie z chorobami, dając plon na poziomie 10,6 t/ha. Co ważne, zachowała przy tym wysokie parametry jakościowe – chwali odmianę pan Jan. – Dzięki dobrej zdrowotności jest to doskonała odmiana zarówno dla małego rolnika, który popełnia czasami błędy w agrotechnice, jak i dla dużego, który przy nawale pracy nie zawsze jest w stanie wykonać wszystkie zabiegi na czas.

nasiona kwalifikowane

Pszenica ozima Nelson.

Drugą odmianą w gospodarstwie zarządzanym przez pana Jana jest Nelson, który zdaniem gospodarza: ma potencjał na dobrą, elitarną pszenicę. Nadaje się do intensywnej uprawy nawet na stanowiskach po pszenicy.

Trzeba także nadmienić, że ta niska, wczesna odmiana pszenicy o charakterystycznej sztywnej słomie i krótkim źdźble jest niezwykle odporna na choroby podstawy źdźbła, mączniaka i septoriozy liści. Ponadto uprawiana w intensywnej technologii posiada dużą odporność na wyleganie.

Nasiona kwalifikowane to nie tylko niższe koszty. Z każdym następnym siewem odmiana traci swoje wartości. Kłosy są słabsze, a także spada masa tysiąca ziaren.

Jan Reczek, Prezes Zarządu przedsiębiorstwa Rolkar Sp. z o.o. w Kilianowie

Należy pamiętać o tym, że niektóre odmiany doskonale sprawdzają się w miejscach, gdzie inne dałyby słabszy plon. Na terenach narażonych na niszczenie przez leśną zwierzynę warto zatem posiać „ościstą” odmianę pszenicy, która doskonale odstraszy nieproszonych gości. Od strony lasów pan Jan zabezpieczył zatem uprawy pszenicą Ostroga.

Nieatrakcyjność dla zwierząt to jednak nie jedyna zaleta tej odmiany. 6-punktowa mrozoodporność (w skali 9 punktów) pozwala na sianie zboża w późniejszym terminie, o czym przekonali się również pracownicy gospodarstwa rolnego w Kilianowie.

Poza dobrym plonem i jakością ziarna ważne jest to, że toleruje późny termin siewu. W ostatnim sezonie siałem ją 17 listopada, prawie jak przewódkę. Wyglądała rewelacyjnie – chwali odmianę pan Jan.

nasiona kwalifikowane

Pszenica ozima Ostroga.

W przedsiębiorstwie Rolkar na 35 ha testowana jest również odmiana pszenicy – Tulecka, wyhodowana przez Poznańską Hodowlę Roślin w Tulcach.

Wiem, że daje grube ziarno i jest odporna na zmienne warunki klimatyczne. Dzięki dobremu krzewieniu i regeneracji wiosennej może być siana w późniejszych terminach – mówi o Tuleckiej pan Jan.

To jednak nie wszystkie zalety nowej, polskiej odmiany. Średnio wczesna pszenica Tulecka charakteryzuje się bardzo dobrą odpornością na zmienne warunki glebowo-klimatyczne, dzięki czemu jej uprawa jest możliwa na terenie całego kraju. Jej dodatkowym walorem jest biały kolor ziarna, dzięki któremu powstała na jej bazie mąka doskonale nadaje się do produkcji jasnego pieczywa i ciast.

 

Przeczytaj również:

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o