Nowe Prawo łowieckie – to jest potrzebna ustawa!
fot. Ewa Ploplis, agrofakt.pl

Nowe Prawo łowieckie – to jest potrzebna ustawa!

- Ustawa powinna rozwiązać wiele problemów, nie tylko rolników - mówi J. K. Ardanowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa.

22 marca 2018 r. zostało przyjęte przez Sejm nowe Prawo łowieckie. – Ustawa powinna rozwiązać wiele problemów rolników, a z pewnością poprawi ich sytuację, choć jak to zwykle bywa z kompromisami, nikogo w pełni nie zadowala – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa, poseł na Sejm RP.

Nowe przepisy łowieckie wzbudzają już od jakiegoś czasu wiele kontrowersji. Tym razem temat ten poruszyliśmy podczas rozmowy z posłem Ardanowskim. Zapraszamy na wywiad.

Kiedy zacznie obowiązywać nowe Prawo łowieckie?

Celem było, aby ustawa została tak przyjęta przez Sejm, żeby zaczęła obowiązywać 1 kwietnia 2018 r. Obecnie nowe Prawo łowieckie czeka na podpis prezydenta. Myślę, że zacznie obowiązywać zgodnie z założeniami.

Proszę wymienić w punktach, jakie problemy rozwiąże nowe Prawo łowieckie?

nowe prawo łowieckie, Ardanowski

fot. Ewa Ploplis

Jan Krzysztof Ardanowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa, poseł na Sejm RP (PiS)

Nowe Prawo łowieckie:

  • daje możliwość w dalszym ciągu funkcjonowania myślistwa w Polsce. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że niektóre organizacje ekologiczne chciały całkowitego zakazu myślistwa w kraju. Tzw. obrońcy zwierząt nie chcą uznać dość oczywistej prawdy, że to właśnie człowiek ma obowiązek sprawowania kontroli nad populacją zwierząt.
  •  wprowadza nadzór ministra środowiska, nad myśliwstwem. Polski Związek Łowiecki jest organizacją uprzywilejowaną i monopolistyczną w kraju. Nie wolno tworzyć żadnych innych związków tego typu w kraju od czasów dekretu Bieruta. Dlatego minister środowiska bierze pod kontrolę działalność tego uprzywilejowanego związku.
  •  zaostrza wymagania dotyczące wykonywania polowań zbiorowych, które będą musiały odbywać się w sposób odpowiedni: będą oznaczone, niezbędna będzie wcześniejsza informacja dla lokalnego społeczeństwa, musi być dokumentacja związana z polowaniami, żeby można było ocenić, czy takie polowanie odbywa się zgodnie z przepisami
  •  pozwala właścicielom wyłączyć ich grunty z obwodów łowieckich, pod pewnymi warunkami,
  • określa odległość polowań od budynków. Odległość 150 m od zabudowań to jest także kompromis. Wcześniej było to 100 metrów. Ekolodzy domagali się 500 m od budynków, co uniemożliwiłoby wykonywanie polowań na znacznej większości terenów w kraju.

Rolnicy oczekują, że nowe Prawo łowieckie rozwiąże problem odszkodowań za szkody łowieckie. Czy zapisy tej ustawy tworzą odpowiednie warunki do godziwych wypłat odszkodowań dla rolników?

Okaże się w tzw. „praniu”, czy sposób szacowania szkód łowieckich jest dobry. J. K. Ardanowski

To okaże się w tzw. „praniu”, czy sposób szacowania szkód łowieckich jest dobry. Jeśli okaże się, że nie, to trzeba będzie szukać nowych rozwiązań. Nowe Prawo łowieckie zakłada, że pierwsze szacowanie szkód odbywa się w obecności rolnika, przedstawiciela koła łowieckiego i przedstawiciela samorządu gminnego, czyli w obecności osoby wskazanej przez wójta czy też Radę Gminy. Wydaje się, że jest to rozwiązanie korzystne. Są to osoby, które są najbliżej rolników. Oczywiście gminy będą protestować, ponieważ są to dla nich dodatkowe koszty i trzeba mieć odpowiednich ludzi, którzy znają się na takim szacowaniu.

A jeśli rolnik nie będzie zadowolony z oszacowania szkody?

Jeśli chodzi o system odwoławczy od takiej decyzji, to rozstrzygać ewentualny spór będzie miejscowy nadleśniczy.  Na wniosek rolnika zapewniony będzie udział przedstawiciela izby rolniczej, czyli samorządu rolniczego, który będzie czuwał, by szacowanie było obiektywne.

Nowe Prawo łowieckie zakłada, że odszkodowania za szkody łowieckie będą wypłacane rolnikom z dochodów kół łowieckich. Padają zarzuty, że nie ma pewności, że wypłaty trafią do rolników. Jak Pan widzi ten problem?

Koła łowieckie dysponują znacznymi środkami pochodzącymi nie tylko ze składek, ale i z prowadzonej działalności gospodarczej. Niekoniecznie tylko z działalności związanej z polowaniami swoich członków. Niektóre mają odstrzały dewizowe. Upolowana zwierzyna też ma sporą wartość. Czyli koła mają dochody, które do tej pory były poza jakąkolwiek kontrolą. Te dochody muszą być przeznaczane na zapobieganie stratom na polach rolników i na odszkodowania dla rolników.

A jeśli koło łowieckie, pomimo uzyskiwanych dochodów nie będzie chciało wypłacić rolnikowi odszkodowania, albo nie będzie mogło wypłacić, ponieważ będzie mieć straty?

Koła łowieckie mają dochody, które muszą być  przeznaczane na zapobieganie stratom na polach rolników i na odszkodowania dla rolników. J. K. Ardanowski

W takiej sytuacji Polski Związek Łowiecki, ze środków, którymi dysponuje, będzie musiał wspomóc finansowo takie koło i dołożyć pieniądze na wypłatę odszkodowania. Jeśli okazałoby się, w pewnej perspektywie funkcjonowania ustawy, że środków na odszkodowania jest za mało, wtedy rząd rozważy wprowadzenie dofinansowania odszkodowań z budżetu państwa.

Polski Związek Łowiecki w przypadku rozwiązania koła, gdy majątek koła nie jest wystarczający na pokrycie zobowiązań z tytułu odszkodowań ma prawo do roszczenia zwrotnego do członków zarządu koła łowieckiego.

Nowe Prawo łowieckie daje możliwość wyłączenia prywatnej posesji z obwodu łowieckiego. Jednak w takim przypadku właścicielowi nie będzie przysługiwać odszkodowanie za szkody poczynione na tym terenie przez dziką zwierzynę. Wydaje się, że w takiej sytuacji rolnicy nie będą chętni do wyłączania swoich pól z obwodów łowieckich. Czy to jest dobre rozwiązanie?

Jest to rozwiązanie logiczne i sprawiedliwe. To rozwiązanie to także wypracowany kompromis. Trybunał Konstytucyjny nakazał stworzenie możliwości wyłączania prywatnych posesji z obwodów łowieckich. Polowania muszą się odbywać jeśli mamy zmniejszyć populację np. dzików. Jeśli ktoś nie chce wpuszczać na swój teren myśliwych, którzy w imieniu społeczeństwa zajmują się depopulacją gatunków wyrządzających szkody, to musi się liczyć z tym, że nikt mu nie zapłaci za te szkody. To logiczne rozwiązanie.

Czy Pana zdaniem nowe Prawo łowieckie przyczyni się do nagminnego wyłączania przez rolników pól z obwodów łowieckich?

Myślę, że rolnicy są racjonalni i dobrze wiedzą, czy powinni wpuszczać myśliwych na swój teren czy nie. Wiedzą, czy mogą być straty na ich polach i tam, gdzie straty są znaczne, nie będą przeszkadzać myśliwym w prowadzeniu polowań. To jest raczej problem ludzi, którzy osiedlili się na wsi. Którzy przeszli z miasta na wieś. Tacy ludzie mówią często w sposób niekonsekwentny i demagogiczny, że „kochają zwierzęta” i nienawidzą myśliwych. Oni mogą wyłączać swoje tereny z obwodów łowieckich. Nie sądzę, by dotyczyło to rolników, którzy mają uprawy narażone na zniszczenie przez zwierzynę.

Z doświadczenia wiem, że generalnie rolnicy współpracują z kołami łowieckimi i pomagają im w ogradzaniu, wykładaniu karmy, czyli pomagają w tych działaniach, które mają powstrzymać zwierzynę w lasach. Nie spodziewam się, żeby wielu rolników było chętnych do wyłączania swoich gruntów z obwodów łowieckich.

Pierwsze szacowanie szkód będzie odbywać się w obecności rolnika, przedstawiciela koła łowieckiego i przedstawiciela samorządu gminnego J. K. Ardanowski

Czy wyłączenie własnych terenów z obwodu łowieckiego może stanowić problem dla właścicieli, którzy jednak zdecydują się takie rozwiązanie?

Jeśli ktoś taką decyzję wyłączenia podejmie, to tryb postępowania w takim przypadku jest bardzo prosty. Należy złożyć informację do starosty z podaniem numeru działki, na której nie chce się widzieć myśliwych. Na takiej działce do końca sezonu łowieckiego nie będzie można cofnąć takiej decyzji. Oczywiście jeśli rolnik, czy inny właściciel uzna, że jednak chce, aby były polowania na tym terenie, w następnym sezonie łowieckim, może decyzję cofnąć i przywrócić polowania.

Proszę podsumować, czy Pana zdaniem, nowe Prawo łowieckie wprowadza dobre rozwiązania? Czy ta ustawa  jest dobra?

Nowe Prawo łowieckie jest kompromisem między interesami różnych grup: rolnikami, myśliwymi, obrońcami zwierząt – ekologami. Chcę podkreślić, że znalezienie rozwiązania, które zaspokajałoby interesy wszystkich grup jest właściwie niemożliwe. Dlatego ustawa jest krytykowana przez różne środowiska. Jednak może okazać się, że jest kompromisem dość rozsądnym.

Dajmy szansę tym rozwiązaniom. Zobaczmy, jak one będą działać w praktyce. Jeśli okaże się, że ta ustawa jest zła, to np. po roku można będzie ją poprawić.

Massey Ferguson legendą na polskiej wsi

Zapoczątkowana przez naszych dziadków i ojców legenda Massey Fergusona na polskiej wsi trwa do dziś.

8 lipca 2018

Premie dla młodych rolników – można otrzymać 100 tys. zł

Trwa nabór wniosków. Kto może liczyć na wsparcie, i jak je uzyskać? Sprawdź!

5 lipca 2018

Mandat za żniwa. Jak bronić się przed sąsiedzkimi skargami?

Mandat za żniwa. Nowo osiedli mieszkańcy wsi składają coraz więcej skarg na rolników. DIR staje w ich obronie.

6 lipca 2018

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony AgroFakt.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Informacje te są udostępniane naszym partnerom, z którymi współpracujemy w zakresie marketingu, reklamy i analizowania ruchu na stronie. Podmioty te mogą je łączyć z innymi informacjami, których im udzieliłeś. Kontynuując korzystanie z AgroFakt.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich zamieszczanie w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w każdym czasie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close