Absurdy drogowe, czyli jak utrudnić rolnikowi pracę [WIDEO]

Rolnicy przecierają oczy ze zdumienia, widząc znaki, które zabraniają im poruszać się drogami prowadzącymi do ich pól. Główny problem stanowią nonsensowne ograniczenia tonażowe. 

Według rolnika z Siekierczyna Andrzeja Chrobotowicza obowiązujące ograniczenia są nieracjonalne. Drogi, robione z funduszy przeznaczonych na rolnictwo (!), nie pozwalają na przejazd maszyn rolniczych. – Ktoś zapomniał, że żyjemy w XXI wieku, że kombajny ważą po 20 t – mówi wzburzony rolnik, dodając, że aktualne przepisy to śmianie się w twarz rolnikom pracującym na polu. Niestety na terenie wielu gmin czy powiatów tego typu absurdy to codzienność.

Obejrzyj materiał wideo i dowiedz się, na co skarżą się gospodarze!

Przypominamy, że ograniczenia tonażowe wyznaczane są przez zarządców dróg lokalnych.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Daniel Biernat
Autor artykułu:

Związany z agrofakt.pl od początku powstania serwisu. Specjalizuje się w tematach związanych z produkcją rolną, a także kwestiach społecznych. Absolwent Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Były pracownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także reporter Ogólnopolskiej Telewizji Rolniczej i Regionalnej Telewizji Łużyce.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *