Absurdy drogowe, czyli jak utrudnić rolnikowi pracę [WIDEO]

Rolnicy przecierają oczy ze zdumienia, widząc znaki, które zabraniają im poruszać się drogami prowadzącymi do ich pól. Główny problem stanowią nonsensowne ograniczenia tonażowe. 

Według rolnika z Siekierczyna Andrzeja Chrobotowicza obowiązujące ograniczenia są nieracjonalne. Drogi, robione z funduszy przeznaczonych na rolnictwo (!), nie pozwalają na przejazd maszyn rolniczych. – Ktoś zapomniał, że żyjemy w XXI wieku, że kombajny ważą po 20 t – mówi wzburzony rolnik, dodając, że aktualne przepisy to śmianie się w twarz rolnikom pracującym na polu. Niestety na terenie wielu gmin czy powiatów tego typu absurdy to codzienność.

Obejrzyj materiał wideo i dowiedz się, na co skarżą się gospodarze!

Przypominamy, że ograniczenia tonażowe wyznaczane są przez zarządców dróg lokalnych.

Rolnik nie zadbał o zwierzęta! Dzikie krowy zostaną wybite?

Dzikie krowy z Deszczna stwarzają zagrożenie i niszczą rolnikom uprawy – taka informacja obiegła media przez ostatnie dni!

9 maja 2019

Ciekawostki rolnicze w 100 sekund. Dla kogo nowe dopłaty?

Jakie zabiegi zyskały dofinansowanie? Które zwierzęta gospodarskie uwielbiają muzykę? Bądź na bieżąco!

Sezon na sadzeniaki

Na chipsy, na frytki, albo na giełdę. Ziemniaki w większości są już zasadzone. Ich uprawa nie należy do tanich.

21 maja 2019