Piractwo odmianowe w sadownictwie — ukrócenie procederu

Piractwo odmianowe jest jedną z plag, która utrudnia obecnie prowadzenie działalności wielu producentom owoców w wielu krajach Europy jak i na świecie. O zagrożeniach, jakie ono za sobą niesie dyskutowali uczestnicy webinarium zorganizowanego przez Casa della Frutticoltura.

Piractwo odmianowe to złamanie prawa własności intelektualnej hodowcy danej odmiany. To twórca nowej odmiany ma wyłączne prawo do jej wytwarzania, przygotowania do rozmnażania, rozmnażania, oferowania, sprzedaży, innych form zbycia. Do niego należy też prawo importu i eksportu oraz przechowania materiału nasadzeniowego swojej odmiany rośliny.

Reklama

Walka z piractwem odmianowym

Zdaniem uczestników spotkania kontrole w szkółkach nie wystarczają. Aby zwalczyć zjawisko piractwa odmianowego potrzeba sprawnej kontroli, która obejmuje cały łańcuch produkcji: od szkółek aż do półek sklepowych. Do takich wniosków doszli uczestnicy webinarium „Prawo do rozmnażania drzew owocowych: jak uwolnić się od piractwa odmianowego”.

Piractwo odmianowe i temat praw do rozmnażania materiału roślinnego, w tym drzew owocowych, z pewnością nie jest nowy. Oprócz ustawodawstwa krajowego istnieje także ustawodawstwo na poziomie Unii Europejskiej. Jest ono jednym z najnowocześniejszych i uwzględnia mutacje oraz wykorzystanie materiału genetycznego dla celów doskonalenia odmian.

Jednakże kwestia przestrzegania prawa do rozmnażania jest równie dyskutowana, co nierozwiązana. Podczas dyskusji ekspertów podkreślano jednak, że w celu zwalczania nielegalności można wprowadzić skuteczne mechanizmy. W ich realizację powinni zaangażować się hodowcy, szkółkarze, organizacje producentów, a nawet handel detaliczny.

„W ostatnich dziesięcioleciach producenci owoców i warzyw nie zwracali uwagi na piractwo odmian — wyjaśnia Giuliano Donati z firmy Granfrutta Zani — ale nastąpiła zmiana, która zwiększyła świadomość w tym sektorze. Zjawisku piractwa odmianowego można zaradzić poprzez identyfikowalność, wsparcie organizacyjne dla producentów oraz współpracę między naukowcami, szkółkami i producentami”.

Podstawy walki z piractwem odmianowym

Piractwo odmianowe to popularny proceder

U podstaw musi leżeć „pozytywny obieg” obejmujący zarówno badania naukowe, jak i sektor owoców i warzyw w celu ochrony hodowców. Dyrektor techniczny Granfrutty, Zani, podkreślił kluczową rolę, jaką odgrywa dystrybucja na dużą skalę, określając ją jako „niezbędny etap ochrony odmian”.

Mówiąc o dystrybucji na dużą skalę, Alberto Pianezzola z Esselunga potwierdził zaangażowanie swojej marki w ochronę certyfikowanych odmian. „Przyjęliśmy model organizacji, zarządzania i kontroli oraz stosujemy kodeks etyczny, który obejmuje zarówno pracowników firmy, oraz przede wszystkim dostawców Esselunga. Muszą oni przestrzegać ścisłych procedur dotyczących gwarancji i ochrony odmian”.

W związku z tym aby zagwarantować jakość dostarczanego produktu, dostawcy marki muszą zwracać szczególną uwagę na materiał roślinny, który kupują. W Esselunga, kontynuuje Pianezzola, „opieramy naszą identyfikowalność odmian na przejrzystej sprawozdawczości w ramach modelu 23/11 oraz rozporządzenia 543/11, które obejmuje szczegółowe normy handlowe, w tym kontrolę odmian”.

Dlaczego należy zwalczać piractwo odmianowe

Piractwo odmianowe musi być likwidowane. Walka z tym procederem oznacza także ochronę inwestycji, jakie hodowcy ponoszą w celu opracowania nowych odmian. „Nielegalne działania stanowią zagrożenie dla badań – powtarza Stefano Barbieri, dyrektor Sicasov we Włoszech. Wynikają one z różnych czynników, takich jak: sprzedaż niechronionych podkładek, szkółkarze działający bez licencji czy szczepienie bez przestrzegania odpowiednich praktyk”.

Podstawową sprawą jest więc praca szkółek, których żmudnym zadaniem jest wspomaganie pracy hodowcy i sporządzanie dokumentów rejestracyjnych materiału szkółkarskiego. „Dla nowej odmiany — mówi Simona Botti z Centrum Aktywności Szkółkarskiej – podstawowe znaczenie mają trzy parametry: możliwość odróżnienia się, jednorodność i stabilność. W związku z tym łańcuch szkółkarski powinien być monitorowany” – powiedziała.

Naruszanie praw do rozmnażania jest notoryczną plagą: wejście w posiadanie odmiany bez zgody hodowcy jest przestępstwem. Zadaje ono poważny cios badaniom naukowym i niweczy drogę do uzyskania wysokiej jakości owoców i warzyw. Dlatego właśnie cały łańcuch dostaw, jak wspomniano podczas webinarium, powinien zjednoczyć się wokół obrony innowacji w hodowli odmian.

Reasumując, piractwo odmianowe to nie tylko włoski problem. Także na naszym rodzimym podwórku doskonale widać ten problem. Doskonałym przykładem są maliny Polka i Polana. Portale internetowe pełne są ofert nielegalnej sprzedaży tych odmian. Ale warto zadać sobie pytanie: czy maja one cechy, które uzyskali hodowcy? Odpowiedź zazwyczaj nie jest jednoznaczna.

Źródło: Italiafruit.net

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *