Rolnicy apelują o doszacowanie strat!

Jeszcze do 10 lipca Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, który monitoruje suszę w Polsce, wskazywał, że zagrożonych było aż 30% upraw zbóż jarych i 1/4 upraw rzepaku.
Deficyt wody wyniósł od 100 do 150 milimetrów. Susza w Polsce dotknęła nawet tak niewymagające uprawy jak żyto. Jak opowiada rolnik z Dąbrówki Górnej Marian Górecki – lwia część kłosów była wypełniona tylko w 30%. Bywały i takie, które w ogóle nie miały ziarna.
Spis treści
Gigantyczne straty rolników
Komisje składające się z przedstawicieli gmin oraz izb rolniczych wyszły w pola, aby szacować straty. Członek Izby Rolniczej z Lędzin Hubert Kiwus poinformował, że w gminie Chrząstowice straty są ogromne. – Mamy uprawy zniszczone powyżej 70% – przyznał.
Ryszard Kansy, członek Izby Rolniczej z Opola podkreślił, że oszacowanie strat jest niezbędne do wielu dalszych działań. – Niektórzy może będą się ubiegać o kredyt. Kto jest na VAT-cie, nie będzie miał sprzedaży, również potrzebny mu dokument. Może urząd skarbowy powie, że gdzieś sprzedawał zboże nie na faktury.
Obejrzyj materiał wideo i dowiedz się, jakie straty spowodowała tegoroczna susza w Polsce!
Ucierpiały nie tylko zboża!
Okazało się, że susza w Polsce dotknęła również buraki cukrowe. – Tu plonu nie można się spodziewać. Jest totalna katastrofa w tej chwili – mówi załamany rolnik z miejscowości Włochów Józef Walas. Podobnie wyglądają uprawy kukurydzy. Jak dopowiada gospodarz, rośliny są w stanie krytycznym. – Za 2 tygodnie do młócenia – szacuje.
Komisje gminne jako wyrocznie
Przedstawiciele Izby Rolniczej w Opolu spotkali się z ministrem rolnictwa. Nakazał on szacowanie strat we wszystkich uprawach. Jak informuje prezes Izby Rolniczej w Opolu Herbert Czaja – komisje gminne mają szacować na wniosek rolnika wszystko, co wskaże. Mają być wyrocznią. Tą instytucją, która stwierdzi, czy rzeczywiście straty w uprawach są z powodu suszy, nawalnych deszczy czy gradu.
W gminie Lewin Brzeski wszystkie starty oszacowano w lipcu. – Już wtedy było widać, że i kukurydza, i buraki, i inne okopowe nie mają wody – mówi Leszek Fornal, członek Izby Rolniczej z Kantorowic.
Apel o doszacowanie strat
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach jednak nie stwierdził suszy na Opolszczyźnie. Wojewoda Opolski nie zgodził się uwzględnić protokołów szacowania strat w burakach i kukurydzy. Jak twierdzi prezes Izby Rolniczej w Opolu – Jest różne podejście komisji gminnych. Nie ma jednolitej interpretacji, co do szacowania strat w wyniku suszy czy innych okoliczności klimatycznych.
Izba Rolnicza w Opolu wysłała do wojewody opolskiego pisma z prośbą o doszacowanie strat stwierdzonych w lipcu, poszerzając listę zagrożonych upraw o buraki i kukurydzę. W razie braku odzewu, organizacje wchodzące w skład porozumienia rolników Opolszczyzny, wystosowały do ministra rolnictwa pismo otwarte. Dokument zawiera najpilniejsze postulaty, które mogą spowodować złagodzenie skutków suszy w Polsce.








-300x150.jpg)


