Transport niemieckich tuczników zatrzymany przez rolników

Sytuacja na rynku wieprzowiny pozostaje nadal tragiczna. Ceny żywca spadają, ASF nie znika, a na dodatek do Polski trafia coraz więcej tuczników od naszego zachodniego sąsiada. Aby nagłośnić całą sytuację grupa hodowców świń kontrolowała transport niemieckich tuczników w Świecku, który według nich odbywa się na dużą skalę. 

Sektor wieprzowiny przeżywa kryzys do którego przyczynił się zarówno wirus ASF, a także epidemia COVID-19. Rolnicy mają problem ze sprzedażą żywca wieprzowego, a jeśli już to się uda to ceny żywca nie przekraczają 3 zł/kg. W związku z tym, grupa producentów świń zorganizowała akcję prowadzoną w Świecku, a także na terenie zakładów mięsnych w Mościszkach.

Rolnicy stoją i liczą ciężarówki z tucznikami

W zorganizowanej akcji w przygranicznym Świecku uczestniczyli od kilku dni przedstawiciele Solidarności Rolników Piotrków Trybunalski i AGROunii.

,,Od czterech dni stoimy przy bramkach na A2 i liczymy. Za dnia faktycznie tych niemieckich świń nie widać wcale, ale to dlatego że wszystko rusza o godz. 18 i trwa do godz. 3 nad ranem. W tym czasie co noc wjeżdżało do Polski średnio 14 tirów z niemieckimi tucznikami. A to tylko jedno przejście graniczne na zachodzie!

Kolejny raz jesteśmy dzisiaj na obserwacji ale tym razem pokazujemy jak jest. Godzina 2.00 kierowca próbował rozjechać naszych tak bardzo bał się zatrzymania obywatelskiego, że wolał zrobić komuś krzywdę niż pokazać co tak naprawdę przewozi” – podaje na swoim profilu Facebook Solidarność Rolników.

Transport niemieckich tuczników do Wielkopolski

Uczestnicy akcji pojechali za ciężarówką, która doprowadziła ich do miejscowości Mościszki w województwie wielkopolskim. W tym miejscu znajdują się Zakłady Mięsne Agro – Handel. Jak podaje AGROunia na miejscu pojawiła się policja, lekarz weterynarii, a także służby, które przeprowadziły kontrolę transportu. Członkowie AGROunii i Solidarności Rolników obecni na terenie zakładów uważają, że świnie podczas transportu przetrzymywano w nieodpowiednich warunkach, bez poidła na wodę. Podkreślali przy tym, że pozostaną w tym miejscu dopóki transport niemieckich tuczników nie przejdzie kontroli:

,,Będziemy stać dopóki wszystkie służby nie skontrolują co jest wiezione, w jakim stanie są zwierzęta, czy dokumenty są w porządku. I przede wszystkim czy zwierzęta, które przyjechały tym autem nie są ze stref zagrożonych ASF.”

Rolnicy są wściekli, a największy żal mają do zakładów mięsnych, o czym wspomniał jeden z przedstawicieli Solidarności – Najbardziej nas boli to, że właściciele zakładów mimo tak niskich cen sprowadzają mimo wszystko tucznika. Wykańczają nas tym.

RYNEK WIEPRZOWINY BLISKI ZAŁAMANIA – CZYTAJ

ROLNICZY PROTEST W WARSZAWIE – CZYTAJ RÓWNIEŻ

GLW: Nie ma podstaw do blokowania transportu świń na granicy

Komunikat w tej sprawie wydał również GLW, który podał szczegóły kontroli: – W dniu 3 grudnia 2020 roku została przeprowadzona kontrola dwóch środków transportu przewożących świnie rzeźne pochodzące z terenu Republiki Federalnej Niemiec. Świnie wchodzące w skład przedmiotowych przesyłek były transportowane do polskiej rzeźni. Kontrola została przeprowadzona wraz z przedstawicielami Komendy Powiatowej Policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego. Obie skontrolowane przesyłki trzody chlewnej były zaopatrzone w wewnątrzunijne świadectwa zdrowia. Ponadto potwierdzono, że zwierzęta pochodzą z gospodarstw nieobjętych zakazami ani ograniczeniami w związku ze zwalczaniem chorób zakaźnych świń.

GLW przedstawił również wyniki przeprowadzonej kontroli – Podczas kontroli nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w dokumentacji transportowej (świadectwo zdrowia, dziennik podróży, zezwolenie dla przewoźnika, świadectwa zatwierdzenia dla środków transportu). Nie stwierdzono zwierząt nienadających się do transportu, ani innych nieprawidłowości w transporcie zwierząt. Zwierzęta były przewożone w warunkach odpowiednich dla gatunku, miały możliwość swobodnego poruszania się oraz zapewniony komfort termiczny.
Reasumując, Powiatowy Lekarz Weterynarii stwierdził, iż nie ma podstaw do odmowy przyjęcia przesyłki świń do rzeźni.

Transport niemieckich tuczników – podsumowanie akcji przez rolników

Rolnicy zakończyli kilkudniową akcję 3 grudnia. Jeden z przedstawicieli Solidarności podsumował te działania następująco – Dzisiaj na prawdę nam się udało. (…) Pokazaliśmy dużo prawdy jeśli chodzi o przewóz żywca. A wiecie czemu? Przede wszystkim dlatego, że rolnicy z dwóch organizacji zaczęli współpracować. (…) To jest sukces AGROunii i Solidarności.

Dowiedz się więcej – Rynek wieprzowiny 2020 bliski załamania

Źródło: GIW, Facebook: Solidarność Rolników Piotrków, AGROunia

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.3 / 5. Liczba głosów 216

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  1. Avatar Wojciech pisze:

    Jak GLW i Policja nie pomogły, to może trzeba wezwać aktywistów z Animals lub innych Greenpeaców. Wtedy telewizja od TVN się zainteresuje i światli obywatele z miasta poprą znakowanie żywności.

    • Avatar Lampart pisze:

      Aktywistom trzeba zapłacić żeby się zainteresowali albo nie interesowali danym tematem. Oni lecą na kasę, nie obchodzi ich ekologia i środowisko.

  2. Avatar Dariusz pisze:

    Brawo pis

  3. Avatar Dariusz pisze:

    Szkoda rolników ale politycy nas oszukują wmawiają jak wspaniałe jest w Polsce właśnie oglądałem tvp1 i nic nie mówili o problemie…
    Tylko że jesteśmy państwem silnym i radzimy sobie z covidem i kraje zachodnie muszą się z nim liczyć słowa polityków pis i tvp1 p Holeckiej

  4. Avatar anna pisze:

    papier wszystko przyjmie.
    niestety rolnik zawsze poszkodowany

  5. Avatar Gosiach43 pisze:

    I bardzo dobrze ze chociaz Polscy rolnicy zajęli się tą sprawą.
    To skandal zeby zdrowe polskie tuczniki siedzialy w chlewach a świnie z niewiadomego źródła przekraczały nasze granice i nimi nas paśli za rewelacyjnie niska cenę promocyjna w marketach.
    Jeśli w Nimczech większość landów zagrożona jest świnską grypą to skąd sa te świnie ?
    Niemcy zamiast je utylizować u siebie to wolą wysłac je Polakom żeby sobie je zjedli .Dlaczego noe sprzedaja ich u siebie ?
    To.jest bardzo dziwne ,tym bardziej że u nich tez brakuje mięsa ze wzgledu wląśnie na chorobe świnskiej grypy.
    Granice powinny byc calkowicie zamknięte do przekraczania takiego towaru zwlaszcza z Niemiec niech sami sobie je żrą.

  6. Avatar Dariusz pisze:

    Bardzo dobrze robią rolnicy jestem za