Zalane sady i przymrozki. Co z owocami z południa Europy?

fot. Adobe Stock

Obraz tegorocznego sezonu — zalane sady, gaje i plantacje w Hiszpanii oraz we Włoszech, wiosenne przymrozki na Węgrzech. Straty południowoeuropejskiego sadownictwa są ogromne. Jak będzie wyglądał tegoroczny sezon?

Zalane sady południowej Europy to problem nie tylko bieżących zbiorów. W niektórych regionach drzewa w podtopionych sadach ucierpiały tak mocno, że trzeba je będzie wykarczować i wymienić na nowe. Korzenie zalanych drzew obumierają z powodu braku powietrza w glebie, co skutkuje śmiercią drzew.

Reklama

Zalane sady w regionie Emilia-Romania

Ostatnia powódź w tym regionie dotknęła tysiące sadów i doprowadziła do katastrofy sektora sadowniczego. Była ona skutkiem intensywnych opadów. W ciągu 36 godzin spadło tyle wody, ile zazwyczaj w ciągu 6 miesięcy. Szacuje się, że co najmniej 15 mln drzew, a najprawdopodobniej 40 mln trzeba będzie wykarczować i na ich miejsce zasadzić nowe. Takie szacunki przedstawił lokalny związek rolników Coldiretti, który podkreślił skalę wyzwania, przed jakim stoją producenci owoców.

Na pomoc dla regionu rząd włoski przeznaczył wsparcie wysokości 2 mld euro. Z czego część trafi do poszkodowanych sadowników na naprawę szkód.

Powodzie także w Hiszpanii

Kłopoty z podtopionymi sadami wystąpiły też w Alicante i Walencji w Hiszpanii. Region, który cierpiał z powodu suszy, teraz nawiedziły deszcze. Jednakże nie przyniosły one wytchnienia od suszy, lecz katastrofalne powodzie, które zalały pola i sady oraz zniszczyły infrastrukturę.

Burze przerwały zbiory tych odmian owoców pestkowych, które były w optymalnej fazie dojrzałości. Lokalne stowarzyszenie Ava Asaja informuje, że opady przyczyniły się do masowego pękania skórek owoców i wtórnego porażenia grzybami wywołującymi zgnilizny. Straty są ogromne.

Jednakże opady uratowały sytuację hydrologiczną, ponieważ pozwoliły uzupełnić wodę w zbiornikach retencyjnych i warstwach wodonośnych, ograniczyć nawadnianie a tym samym zmniejszyć koszty produkcji. Ponadto deszcze pomogły uprawom winorośli, oliwek czy migdałów. Z drugiej strony, istnieją obawy, że jeśli deszcze utrzymają się, to będą kłopoty z zawiązywaniem owoców na cytrusach. Ponadto zwiększy się presja chorób, co też bez wątpienia wpłynie na wielkość i jakość plonów.

Hiszpania powróciła do poziomu o prawie 100 tys. ton bliższego swojemu potencjałowi. Jednak susza wpłynęła ujemnie na szacunki. Produkcja w Murcji spadła o 30 do 40%. W Katalonii i Aragonii ryzyko jest poważne, a zamknięcie kanału Urgell, nawadniającego 50 tys. hektarów stanowi wyraźny dowód problemu.

Niższe zbiory moreli na Węgrzech

W tym sezonie niższy będzie eksport moreli z Węgier do reszty Europy. A to z powodu szkód spowodowanych przez wiosenne mrozy. Węgierski sezon eksportowy moreli w 2023 r., rozpocznie się w przyszłym miesiącu. W ubiegłym roku producenci i eksporterzy w kraju mieli dobry sezon, z rozsądnymi wolumenami.

Máté Tömösváry ze spółdzielni Balaton-ker-Tész, powiedział że producenci są zdruzgotani uszkodzeniami sadów morelowych z powodu wczesnych wiosennych przymrozków.

Ubiegły sezon był dobry, ale obecny upodobnił się do dwóch wcześniejszych, kiedy to mieliśmy mróz i szkody pogodowe obniżajace nasze wolumeny. W ubiegłym roku byliśmy bardzo zadowoleni z dobrych wolumenów i dość dobrych cen na naszych rynkach eksportowych w Europie. Ten sezon będzie znacznie trudniejszy niż poprzedni. Wiosną trzykrotnie wystąpiły mrozy, które spowodowały ogromne szkody, co jest głównym powodem niższych plonów. Próbowaliśmy wszystkiego by ratować owoce.

Producenci z Balaton-ker-Tész mają łącznie około 2200 hektarów moreli, wiśni i czereśni, śliwek i jabłek. Mają od 50 do 70 hektarów nowych sadów, które weszły w pełnię produkcji. Dały one 3 tys. ton w zeszłym sezonie. Ponadto ulewne deszcze w 20. tygodniu roku wpłynęły również na jakość czereśni, powodując pękanie, szczególnie na wczesnych odmianach. A te miały być zbierane od następnego tygodnia.

W tym sezonie osiągniemy tylko 30–40% zeszłorocznej produkcji moreli. Wczesnych odmian już nie ma, więc pierwsze tygodnie nie będą tak pracowite w magazynach. Niestety takie przymrozki mogą zdarzać się co roku. W zeszłym roku mieliśmy szczęście. Mamy nadzieję, że pozostałe morele będą dobrej jakości, aby osiągnąć wyższe ceny, które pomogą nam odzyskać rentowność. Dołożymy wszelkich starań, aby dostarczyć je naszym partnerom eksportowym w regionie — mówi Tömösváry.

We Francji dotychczas bez niespodzianek pogodowych

Według Peaches and Apricots of France prognozy dla całego sezonu oszacowano na poziomie nieco niższym niż w ubiegłym roku. Prognozuje się, że zbiory mogą wynieść 64 tys. ton, co stanowi około 65% potencjału produkcji krajowej.

Dzięki chłodom w ostatnich tygodniach zbiory powinny przebiegać zgodnie z normalnym harmonogramem, a szczyt produkcji zostanie osiągnięty dopiero na początku lipca. Będzie to opóźnienie w porównaniu do końca czerwca w poprzednich latach. Sprzedaż odmiany Bergeron rozłożono na 3 tygodnie. Wolumen tygodniowy w pełni sezonu oszacowano na 6 do 7 tys. ton tygodniowo.

We wszystkich regionach odmiany Colorado, Pricia, Wondercot i Mayacot rozpoczną sezon, wraz z nowymi obiecującymi odmianami, takimi jak Prialina. Oczekuje się, że morele Bergeron zostaną wprowadzone na rynek około 10 lipca.

Jak dotąd, francuskiej produkcji moreli nie zagroziły zjawiska pogodowe. Z kolei deszcze w ostatni weekend pozwoliły na uzupełnienie części rezerw wody w departamencie Pyrénées-Orientales, który był zagrożony suszą. Pomogło to zmniejszyć poziom zagrożenia, jednakże nadal istnieje duża niepewność co do reszty lata. Ponadto grad dotknął niektóre obszary produkcyjne (Bouches-du-Rhône, Gard), ale szkody nie będą znaczące w skali kraju.

Jakie prognozy zbiorów moreli w Europie

Prognoza zbiorów w Europie wynosi 503 tys. ton, czyli mniej o 7% w porównaniu do 2022 r. i 7% mniej w porównaniu do średniej z lat 2017–2021.

Źródła: italiafruit.net, fruitnet.com, freshplaza.com


Czytaj również: Nawozy wieloskładnikowe do sadu. W jakiej cenie w maju 2023?
Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *