Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności pod znakiem zapytania

Download PDF

Resort rolnictwa planuje konsolidację wszystkich inspekcji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności. Ustawa ma być gotowa pod koniec tego roku, a nowa instytucja – Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności (PIBŻ) – ma zacząć działać w 2018 r. Cały ten plan może jednak legnąć w gruzach z powodu sprzeciwu ministra zdrowia.

Projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności został opublikowany przez ministerstwo rolnictwa w lipcu. Zakładał on połączenie Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej (PIW), Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN)Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) oraz części Inspekcji Handlowej (IH) i Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS). Minister rolnictwa decyzję argumentował faktem, że obecny model nadzoru nad bezpieczeństwem żywności jest rozproszony, skomplikowany, a kompetencje poszczególnych instytucji nakładają się lub są nieczytelne. Jako przykład podawano kontrole importowanych zbóż, które w zależności od przeznaczenia (cele paszowe, konsumpcyjne, technologiczne) były kontrolowane przez 3 różne inspekcje!

państwowa inspekcja bezpieczeństwa żywności

Dziś w Senacie debatowano o tym, czy połączona inspekcja bezpieczeństwa żywności w ogóle jest potrzebna.

Ostatnio musieliśmy sprawdzić informacje dotyczące nadmiernego importu zbóż z Ukrainy. Aby przeprowadzić kontrolę, trzeba było uruchomić kilka instytucji. Gdyby była jedna instytucja, to przeprowadziłaby jedną kontrolę dotyczącą wszystkich aspektów sprawy. Nie trzeba by było angażować kilku ministrów i tracić czas na spotkania koordynujące – tłumaczył w Senacie na konferencji pt. „Czy konsolidacja służb nadzorujących żywność jest konieczna?” Andrzej Chodkowski, Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa, a jednocześnie jeden z autorów reformy.

Problem w tym, że reforma została przygotowana przez ministerstwo rolnictwa bez udziału ministra zdrowia, mimo tego, że za koordynację bezpieczeństwa żywności odpowiada ten drugi.

Przedstawione przez resort rolnictwa propozycji są niejasne i merytorycznie niezgodne. Ingerują w dotychczasowy porządek prawny i pozbawiają ministra zdrowia kompetencji nadzoru sanitarnego. Nie akceptujemy propozycji ministra rolnictwa. Z punktu widzenia konsumentów to minister zdrowia powinien dalej koordynować sprawy bezpieczeństwa żywności – mówił Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny.

Z punktu widzenia konsumentów to minister zdrowia powinien dalej koordynować sprawy bezpieczeństwa żywności.

Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny

Resort zdrowia nie chce nawet słyszeć o reformie. Wprost padają stwierdzenia, że nowa inspekcja będzie miała charakter rolniczy i dlatego zachodzi poważna obawa czy dla nowej instytucji nadrzędnym celem będzie dobro konsumentów. Jednocześnie resort zdrowia sugeruje, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłaby konsolidacja… tylko inspekcji podległych ministrowi rolnictwa.

Wątpliwości do przygotowanej przez siebie ustawy ma również samo ministerstwo rolnictwa, które podczas konferencji w Senacie przyznało, że trwają właśnie prace nad daleko idącymi zmianami. Przede wszystkim myśli się o zmianie nazwy na Państwową Inspekcję Weterynarii i Żywności. Wynika, to z faktu, że do 80% kompetencji nowej instytucji będzie dotyczyło spraw weterynaryjnych. Zmiany będę także dotyczyć wymogów wykształcenia wobec osób piastujących najwyższe stanowiska w PIBŻ.

– Jak Główny Inspektor niebędący lekarzem weterynarii ma nadzorować obrót produktami leczniczymi weterynaryjnymi? – pytała retorycznie wiceminister Ewa Lech.

państwowa inspekcja bezpieczeństwa żywności

Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności (PIBŻ) ma zacząć działać w 2018. Czasu na dopracowanie projektu pozostało zatem niewiele.

Zmiany w ustawie powinny być gotowe pod koniec tego roku. A do końca marca ma zacząć funkcjonować pełnomocnik rządu do spraw utworzenia nowego urzędu.

Jest opóźnienie w sprawie legislacji, bo chcemy bardzo dokładnie przygotować te przepisy – przekonywała wiceminister Lech.

Jak Główny Inspektor niebędący lekarzem weterynarii ma nadzorować obrót produktami leczniczymi weterynaryjnymi?

wiceminister Ewa Lech

I wtedy zacznie się wyścig z czasem, aby wszystko przygotować na 1 stycznia 2018 r., czyli na planowaną datę rozpoczęcia działania nowej inspekcji. Jeżeli oczywiście wcześniej minister rolnictwa złamie opór ministra zdrowia. Łatwo na pewno nie będzie, a ryzyko narażenia reputacji polskiej żywności podczas procesu konsolidacji jest bardzo duże. Czy warto takie ryzyko ponosić?

Podczas senackiej konferencji Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny, podsumował dyskusję w taki obrazowy sposób: – Nie należy burzyć tego, co dobrze funkcjonuje. Jeżeli jedzie pijany kierowca, to nie znaczy, że trzeba od razu rozwiązywać policję.

 

Powiązane: Inspekcja Żywności i Weterynarii zamiast PIBŻ

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o