Jęczmień wymarzł prawie cały, żyto – bez strat

Download PDF

Jak przezimowały w Polsce oziminy? Średnio wymarzły w ok. 5–10%. Ale są miejsca, choćby na Żuławach, gdzie straty sięgają 90%. Żyto przetrwało bez strat.

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach Państwowy Instytut Badawczy przeprowadził ocenę stanu przezimowania głównych upraw polowych w Polsce.

Praktycznie wszędzie tam, gdzie był mróz, a nie było odpowiedniej pokrywy śnieżnej wymarzł jęczmień ozimy i wymaga przesiania mówi prof. Jerzy Grabiński z Zakładu Uprawy Roślin Zbożowych IUNG-PIB. W centralnej Polsce wymarzły także pszenice. Bardzo duże straty są w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Żelisławki na Żuławach tu całkowitemu zniszczeniu przez mróz uległo 90% zasiewów rzepaku.

Bez większych strat w oziminach zimę przetrwały województwa południowe kraju oraz południowa i środkowa część woj. wielkopolskiego. Bardzo ważnym czynnikiem okazał się poziom genetycznie uwarunkowanej mrozoodporności oraz wielkość spadków temperatury.

Praktycznie wszędzie tam, gdzie był mróz, a nie było odpowiedniej pokrywy śnieżnej wymarzł jęczmień ozimy i wymaga przesiania.

prof. Jerzy Grabiński, Zakład Uprawy Roślin Zbożowych IUNG-PIB

W woj. lubuskim zostały uszkodzone w stopniu silnym lub bardzo silnym odmiany pszenicy charakteryzujące się poziomem mrozoodporności 2–2,5 w skali 9-stopniowej, ale w rejonach centralnych i północnych kraju, gdzie spadki temperatury były większe, mróz znacznie uszkodził uprawy pszenicy o poziomie mrozoodporności 4–5 mówi profesor Grabiński. W Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Żelisławki na Żuławach wymarzły w 85% odmiany pszenicy o poziomie mrozoodporności większym niż 4.

Przeważnie lepiej zimowały zasiewy wczesne i dzięki temu silniej rozwinięte, ale zdarzały się też przypadki odwrotne – lepsze zimowanie zasiewów bardzo późnych, nawet w listopadzie, w szczególności będących w fazie szpilkowania.

Jak wynika z oceny instytutu IUNG-PIB, pszenżyto i żyto przetrwało zimę praktycznie bez strat.

W Polsce północnej, wschodniej, centralnej i zachodniej (bez dużej części woj. wielkopolskiego, gdzie przed mrozami wystąpiły opady śniegu) są także duże straty w rzepaku.

Oprócz mrozu przekraczającego -15°C bez okrywy śniegu, o nasileniu zniszczeń mrozowych roślin rzepaku decydował stopień rozwoju roślin wyjaśnia Jerzy Grabiński. Na ogół wymarzły słabiej rozwinięte rzepaki, które wytworzyły mniej niż 5-6 liści przed jesiennym zahamowaniem wegetacji. Niektórzy producenci donoszą o dużym wpływie na wymarzanie rzepaku uszkodzeń poczynionych jesienią przez owady, który dość intensywnie żerowały minionej jesieni w zasiewach tego gatunku.

Jak wynika z oceny instytutu IUNG-PIB, pszenżyto i żyto przetrwało zimę praktycznie bez strat.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy w komentarzach
1 Odpowiedzi na temat
0 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
1 Komentuj autorów
SztooPopiełHenry Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Henry
Gość
Henry

z rzepakiem zawsze jest najgorzej, na szczęscie w tym rok u go nie siałem. Pszenica w miarę dobrze przetrwała. Odmiana Jantarka. Teraz za niedługo planuję wjechać z opryskami axialem na miotłę i pewnie ccc na wyleganie, choć w zeszłym roku mimo tego trochę wyległo zboze

Popieł
Gość
Popieł

Axial = skuteczność i brak konieczności robienia drugiego oprysku, czyli pieniadz sotaje w kieszeni

Sztoo
Gość
Sztoo

Popieł dobrze mówi. Jak ktoś ma bardzo duży areał to konieczność powtarzania oprysku jest związana z dużymi stratami fianansowymi, dlatego dobry herbicyd, jak axial jest ok. Kasa zostaje w kieszeni a na polu jest porządek.