Czas zbiorów: rzepak na Pomorzu zwariował

Download PDF

Pogoda w kratkę zaczyna dawać się we znaki plantatorom rzepaku. Na wielu polach łany gotowe do zbioru przeplatają się z roślinami, które właśnie zakwitły. Może to utrudnić zbiory i obniżyć jakość plonów.

Największy problem jest w tych regionach, w których po długotrwałym okresie suszy spadły ulewne deszcze. Rzepak, który zakończył już wegetację, zaczął się odnawiać.

– Duży problem jest szczególnie na polach, na których rzepak był w gorszej kondycji z powodu słabego przezimowania – mówi Dariusz Dąbrowski z Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. – Rośliny miały uszkodzony stożek wzrostu i zaczęły wytwarzać sporo bocznych pędów, które były słabo produktywne. Po deszczach, które spadły na plantacje, pędy te zaczęły się odnawiać, a w wielu miejscach nawet kwitną.

rzepak

Rzepak jary, stan na 13 lipca 2016 (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: matek89121)

W obliczu nadchodzących zbiorów sytuacja wygląda kiepsko. Szczególnie, że oprócz kwitnienia niektórych roślin, na polach rzepaku po deszczach pojawiło się sporo chwastów. Na zabiegi herbicydowe jest już zdecydowanie za późno, a tak duża ilość zielonej masy może utrudnić działanie kombajnu. Zebrany w ten sposób plon będzie też dużo gorszy pod względem jakościowym. Będzie bowiem sporo nasion niedojrzałych lub nie do końca wykształconych, a także zbyt wilgotnych.

Na plantacjach, które odnowiły się za bardzo, i już wiadomo, że będą problemy ze zbiorem rzepaku, można jeszcze przeprowadzić zabieg desykacji, czyli chemicznego dosuszania łanów. Trzeba jednak pamiętać, że po tym zabiegu należy odczekać co najmniej tydzień, by wyjechać kombajnem w pole. A każdy dzień opóźniania żniw wiąże się ze stratą nasion – dojrzałe łuszczyny mogą mocno się osypywać.

 

Zobacz też:

 

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o