Śruby w kukurydzy czyli groźna pułapka na polu

Śruby w kukurydzy czyli groźna pułapka na polu

Zawiść, zazdrość, chuligański wybryk? Metalowe pręty w kukurydzy mogą być śmiertelnie niebezpieczne!

Śruby w kukurydzy? To nie żart! Ktoś zastawił taką groźną pułapkę na rolnika z Małopolski. – Rolnictwo jest na wsi coraz bardziej niechciane, ale żeby coś takiego?! Przecież mogło dojść do tragedii – opowiada nam gospodarz. Przeczytaj, co go spotkało!

Artur Tabor prowadzi 100 ha gospodarstwo w Buczynie, w gminie Bochnia na Małopolsce. Uprawia kukurydzę i zboża, zajmuje się również hodowlą bydła oraz świń. Ma spore doświadczenie, gospodarstwo przejął od rodziców szesnaście lat temu. Kocha to co robi, jednak sytuacja do której doszło około dwa tygodnie temu… zmroziła mu krew w żyłach!

To był mój pierwszy dzień koszenia kukurydzy. Zacząłem kosić i w pewnym momencie ciach! Stop! Urwało główny łańcuch od napędu. Pomyślałem, że to nic takiego, przecież łańcuch może się w każdej chwili urwać. Naprawiłem go, ale po usunięciu usterki kombajn nadal nie chciał ruszyć. Wtedy zauważyłem dużą śrubę o średnicy 25-30 mm i długości 25 cm. Zaniepokoiło mnie to,  ale nie przerwałem pracy. Po kilkunastu metrach dalszego koszenia znowu ciach! Kolejna śruba mówi w rozmowie z portalem agroFakt Artur Tabor.

Co to?! Śruby w kukurydzy

śruby w kukurydzy

fot. Małopolska Izba Rolnicza

Artur Tabor przecierał oczy ze zdumienia! Znalazł na swojej plantacji śruby powbijane w kukurydze! Doprowadziło to do awarii kombajnu.

Zdziwienie pana Artura było ogromne. Okazało się, że do łodyg kukurydzy, znajdującej się na jego plantacji powkręcane były śruby! Kto mógł to zrobić i dlaczego? Rolnik zadzwonił po policję. Padł ofiarą chuligańskiego wybryku, który drogo go kosztował. Naprawa kombajnu to wydatek rzędu 2,5 tys. złotych. Do tego jeszcze dużo stresu, zszargane nerwy i przestój w zbiorach.

A gdyby ta śruba odbiła się od maszyny i we mnie uderzyła to co by było? Przecież to mogłoby mnie nawet zabić – opowiada zdenerwowany rolnik.

Zawiść, zazdrość czy chuligański wybryk?

Artur Tabor jest sołtysem Buczyny od 16 lat. Domyśla się, kto stoi za tym, co go spotkało, nie chce jednak o tym opowiadać. Woli, żeby sprawę wyjaśniła policja. Tym bardziej, że to nie pierwszy raz, gdy ktoś utrudnia mu pracę.

Rolnictwo jest na wsi coraz bardziej niechciane. Nie możemy spokojnie wykonywać swojej pracy, bo ciągle sypią się skargi. Za to, że wywożę obornik, że jadę przez wieś traktorem, że pracuję wieczorem. Mieszkańcy, którzy nie zajmują się rolnictwem utrudniają mi życie jak mogą. To bardzo przykre – uważa Artur Tabor.

Niechciane rolnictwo

śruby w kukurydzy

Skargi na rolników coraz bardziej utrudniają im pracę. Napływowym mieszkańcom wsi przeszkadza, że obornik śmierdzi, pies głośno szczeka, a praca na polu wre nawet wieczorem.

Historia Artura Tabora to nie jedyny taki przypadek. Śruby w kukurydzy znaleźli również rolnicy z Mazowsza (powiat mławski) oraz Warmii i Mazur (powiat działdowski). Ich historie są podobne. Ktoś umyślnie zaczepił na łodygach roślin metalowe pręty, co doprowadziło do awarii sprzętu. Słysząc o tym wszystkim pan Henryk Dankowiakowski, dyrektor Małopolskiej Izby Rolniczej, nie kryje oburzenia.

Nie umiem nazwać tego, co spotkało naszego kolegę Artura Tabora. Zawistni sąsiedzi na wsi to dość częsty problem. Sztandarowy przykład Kargula  i Pawlaka trąci humorem, ale doskonale pokazuje mentalność niektórych mieszkańców wsi. Z własnych doświadczeń pamiętam, kiedy sąsiad wysypał azotoks na łąkę powodując niewiarygodne cierpienie oraz śmierć konia. Pamiętam też wsypany cukier do „esa” napędzającego młocarnię, aby spowodować jego uszkodzenie. Dziś być może śruby w kukurydzy nie zawiesił sąsiad ale ci, którzy przyszli na wieś po spokój i ciszę – mówi w rozmowie z portalem agroFakt Henryk Dankowiakowski.

Przeczytaj więcej o skargach na rolników!

11 listopada – najważniejsza z polskich dat

Ciężar odpowiedzialności za odradzające się państwo polskie wziął na siebie marszałek Józef Piłsudski.

11 listopada 2018

Nie można byłoby tworzyć Polski bez chłopów

Każda realna próba odzyskania niepodległości mobilizowała chłopów. Byli oni najliczniejszą grupą społeczną, niestety różnie traktowaną.

11 listopada 2018

Jesienne prace polowe na Wielkopolsce

Jesienne prace polowe na Wielkopolsce rozpoczęte! Rolnicy zebrali uprawy kukurydzy z większości pól.

13 listopada 2018