Wielkopolska: brak deszczu dał szkodniki w sadach

Download PDF

W ostatnich tygodniach Wielkopolska była regionem, w którym najdotkliwiej dał się we znaki okres bezdeszczowy. Porządnych opadów deszczu nie było w regionie przez ponad 30 dni. Warunki były idealne do rozwoju szkodników, które zaczęły atakować sady owocowe.

Najbardziej uciążliwe szkodniki to mszyce, które zaatakowały praktycznie wszystkie drzewka owocowe – jabłonie, grusze, śliwy i czereśnie.

– Rozwojowi mszyc w szczególności sprzyjała susza, szkodniki te lubią ciepłą i suchą pogodę – mówi Leszek Skubiszewski z Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu. – Początki inwazji można już było zaobserwować wczesną wiosną, w fazie nabrzmiewania pąków. Widoczne były uszkodzenia liści i pąków. Pierwsze zabiegi środkami ochrony roślin sadownicy w naszym regionie już wykonali, ale biorąc pod uwagę poziom inwazji, zabiegi na pewno trzeba będzie powtórzyć.

szkodniki w sadach wielkopolska

Sucha pogoda w Wielkopolsce przyczyniła się do wzmożonych nalotów szkodników.

Sady w Wielkopolsce atakuje również nasionnica trześniówka. Jeszcze kilkanaście lat temu był to szkodnik, który atakował wyłącznie czereśnie. Dziś równie chętnie żeruje w sadach wiśniowych, powodując spore szkody. Jest to niewielka muchówka, której larwy żywią się miąższem owoców sprawiające, ze stają się one bezużyteczne pod względem handlowym i konsumpcyjnym.

– W przypadku ataku nasionnicy trudno jest oddzielić zdrowe owoce od tych zaatakowanych przez larwy – wyjaśnia ekspert. – Z tego też względu trzeba liczyć się z utratą praktycznie całego plonu. Bardzo ważna jest więc profilaktyka, zwłaszcza prowadzenie monitoringu lotów szkodnika. Monitoring wykonuje się przy wykorzystaniu pułapek feromonowych i lepowych, dzięki którym można dokładnie określić, kiedy wykonać zabieg insektycydami, by był on najbardziej skuteczny.

Kolejny szkodnik, który masowo pojawił się w sadach to zwójkówki liściowe, które zaatakowały przede wszystkim jabłonie. Szkodniki te są wyjątkowo uciążliwe i pojawiają się praktycznie w każdym sezonie wegetacyjnym. Gąsienice zwójkówek żywią się liśćmi, przez co ograniczają ich powierzchnię asymilacyjną.

– Straty w sadach jabłoniowych, spowodowane działalnością zwójkówek, mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent – mówi Leszek Skubiszewski. – Aby ochronić plony, ważne jest nie tylko wczesne wykrycie szkodnika, ale też prawidłowe przeprowadzenie oprysków. W większości sadów jabłoniowych jeden zabieg to zdecydowanie za mało. Najczęściej potrzebne są co najmniej 3–4 zabiegi, przeprowadzone w regularnych odstępach czasu.

 

Przeczytaj też: Mszyce malin: jak je skutecznie zwalczać?

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o