Na Lubelszczyźnie zboża dopiero dojrzewają

Nie wszędzie już rozpoczęły się żniwa. Na Lubelszczyźnie rolnicy czekają na kilka ciepłych dni, aby zboża dojrzały.

Ostatnie deszcze przyszły co najmniej kilka tygodni za późno – powiedział nam Krzysztof Kurus, główny specjalista ds. roślin zbożowych Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. – Gdyby deszcze pojawiły się w fazie nalewania ziarna, bardzo pomogłyby tegorocznym plonom. Teraz zbożom deszcz już nie pomaga.

Gdyby deszcze pojawiły się w fazie nalewania ziarna, bardzo pomogłyby tegorocznym plonom. Teraz zbożom deszcz już nie pomaga.

Krzysztof Kurus, LODR

Na Lubelszczyźnie jedynie na lżejszych ziemiach można myśleć o rozpoczęciu żniw. Na lepszych glebach zboża jeszcze dojrzewają.

Potrzebny jest co najmniej tydzień dobrej, czyli ciepłej i słonecznej pogody – mówi ekspert. – Prognozy są dobre, miejmy więc nadzieję, że za tydzień będzie można rozpocząć żniwa.

Pierwsze pod kosiarki pójdą, oczywiście, jęczmienie ozime i rzepaki.

Byłem wczoraj na naszych polach doświadczalnych i sprawdzałem: rzepaki mają jeszcze miękkie ziarno, a to oznacza, że jeszcze muszą dojrzeć – mówi pan Krzysztof.

żniwa na Lubelszczyźnie

Pszenica (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: MiRol)

Nie da się jeszcze w tej chwili powiedzieć, czy żniwa będą suche czy przekropne. Przyzwyczajeni do suszy rolnicy nie oczekiwali takiej pogody w drugiej połowie lipca.

Jeszcze jest czas na rozpoczęcie żniw, więc nie snujmy czarnych scenariuszy – mówi z powagą Krzysztof Kurus. – Gdyby pogoda nie dopisała, to kłopotów będzie aż nadto.

I to takich kłopotów, o jakich rolnicy przez kilka ostatnich – bardzo suchych – lat zapomnieli. Jeśli będzie chłodno i wilgotno, spadnie jakość ziarna, które może nawet zacząć porastać.

Jeśli dalej będzie padać, mogą na zboża wchodzić grzyby powodujące czerń zbóż mówi specjalista. – Oby tak się nie stało.

 

Przeczytaj też:

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *