Ziemniaki: wykopki w deszczu

Kończy się tegoroczny sezon zbioru ziemniaków. W wielu regionach ostatnie wykopki odbywają się w deszczu. O czym warto pamiętać kopiąc ziemniaki przy złej pogodzie?
– Ziemniaki nie są w tym roku najwyższej jakości – powiedział nam dr Wojciech Nowacki, kierownik Zakładu Agronomii Ziemniaka w Jadwisinie Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Radzikowie. – Wielu plantatorów zwracało uwagę, że w redlinach gniły bulwy. Działo się tak zwłaszcza na ziemiach ciężkich. Najprawdopodobniej padające deszcze zmyły zarodniki zarazy ziemniaczanej w głąb ziemi.
Taki stan ziemniaków oznacza jednak dodatkową pracę, konieczną do wykonania przy wykopkach i przy składowaniu.
Przy takiej skłonności do zgnilizn trzeba suszyć ziemniaki zbierane w deszczu.
– Trzeba dokładnie sprawdzać każdy ziemniak i odkładać te gnijące – mówi dr Nowacki. – W poprzednich latach sprawdzało się takie powiedzenie: co miało zgnić, to zgniło na polu, a potem ziemniaki się przechowywały dobrze. Być może i tak będzie w tym roku, jednak trzeba je dokładnie przebrać, a przy dłuższym składowaniu regularnie sprawdzać.
Tam, gdzie ziemie były lekkie, często redliny zostały rozmyte przez deszcz.
– Tu z kolei zdarzają się ziemniaki zielone. Problemem handlowym może też być fakt, że w takich warunkach częste są ziemniaki zdeformowane – mówi dr Nowacki. – A w tej chwili handel wymaga, aby ziemniaki konsumpcyjne były niezwykle wysokiej jakości.
Tam, gdzie wykopki jeszcze trwają dochodzi dodatkowy problem – deszcz.
– Przy takiej skłonności do zgnilizn trzeba suszyć ziemniaki zbierane w deszczu – doradza dr Nowacki. – Mokre będą się źle przechowywać.
Przeczytaj też:
- Rekordowe zbiory. Ziemniaki tanie jak… jabłka
- Sucha zgnilizna bulw ziemniaka
- Mokra zgnilizna bulw ziemniaka








